dzien w sumie mily. moje wlosy sa ble ble. w szkole to co w ciagu ostatnich trzech dni. ja naprawde jestem w stanie ja polubic :D potem szwendanie sie. najpierw sesja terapuetyczna z Tuszkiem i Majka, której efekty widać na zdjeciu powyzej. i Tuszek mnie tak fajnie po nodze smyrał :D podobało mi sie :D i bawił się aparatem. bylo milo i smiechowo. dziekuje ;*
a potem z Poldi i Oles. i sie z Oleś lesbiłysmy. i beda plotki zapewne, bo mila kolezanke minelysmy. "burdel pod krzyżem" i "zrób mi dobrze w rytmie barki". to jest nie do zrealizowania. i mamy nowa 10-cio letnia kolezanka. poza tym ludzie to debile. zwlaszcza straz miejska ;) no i wracajac sobie tak spotkalam Patryczka z ktorym sobie porozmawialam. moze i krotko, ale sie chociaz wygadalam :D i przepraszam. ja ostatnio po prostu smieje sie w wszystkiego. rozstrojenie totalne.
i Majka zarazila mnie Kofta.
Bujnie myslałem ostatnio o świecie
O tym deszczu
O Tobie
I o Twoich udach
I o miłości
I że bez niej
Nie udałoby sie nam nic
Absolutnie nic