W moi życiu nadchodzą zmiany. Życie standardowo daje mi po dupie, nie wiem za co , za przodków, za grzechy, o d tak sobie , czy może po to BY NIE BYĆ DLA LUDZI DOBRYM, a moze po to by nauczyc mnie nie ufać nikomu za wyjatkiem bardzo ale to bardzo bliskiej rodziny ?
Tyle , że mnie jest dobrze , samej z sobą , sama w sobie we własnym sumieniu , że jestem uczciwa, , że chcę dobrze dla innych, że na pierwszym miejscu są inni a dalej ja......... lubie pomagać innym, lubię jak innym jest lepiej w ich problemach gdy pomagam im wyjść na prostą .... wtedy czuję się komuś potrzebna , nie tylko dla siebie , nie zadufana w sobie , nie materialistyczna....................... przykro gdy dobro czynione przeze mnie dla innych obraca sie w w zło dla mnie . Nigdy tego nie zrozumiem , nie pojmę , nie przyswoję , w tym temacie jestem nie reformowalna , i nie przestanę pomagać innym, choc nieraz bym chciala bo prościej jest BYĆ WREDNĄ SUKĄ ... tyle, że nie dla mnie. Gdybym miała zmienić sie i myśleć tylko o sobie UTRACIŁABYM DUSZĘ , i byłabym skończona przed sama sobą.
Pozostaje przyjąć uderzenie w policzek , nastawic drugi i mieć głowę do góry, patrząc się prosto w oczy. Może kiedys los sie odwróci..........................
Zdjęcie w dniu wolnym od PRACY, PROBLEMÓW, I STRESU
Ps , stres i nerwy , pozbawiły mnie 5 kg w 2 tygodnie przy normalnym jedzeniu a nawet obżarstwie ..... to nie jest normalne, zaczynam sie martwić
23/05/2012 18:21:38
04/05/2012 8:26:10
25/01/2012 15:33:07
19/08/2011 9:05:22
17/08/2011 11:08:42
15/08/2011 14:15:25
14/08/2011 23:22:00
07/02/2011 19:36:10
Wszystkie wpisy