"Lecz on siedział, a siedząc siedział i siedział jakoś tak siedząc, tak się zasiedział w siedzeniu swoim, tak był absolutny w tym siedzeniu, że siedzenie, będąc skończenie głupim, było jednak zarazem przemożne."
W. Gombrowicz "Ferdydurke"
Kiedy siedziałam na tych schodkach nie czułam, że jest ono pozbawione sensu- było zbawieniem, zbawieniem od "wiecznego" marszu po Wenecji. Czemu akurat to zdjęcie wstawiłam w Nowym Roku?- niech będzie fotograficzną metaforą, że przestałam biegać każdą ścieżką, którą chciały odkrywać moje buty. Mam już swoją własną- w końcu ;)
Są złośliwcy, którzy uznają, że późne rozwiązanie sytuacji wynika z mojej pierdołowatości. Śmiem twierdzić inaczej. Dajmy na to:
Jeżeli czlowiek jest zmęczony, ale nie może spać przez to właśnie, że jest zmęczony - to nie oznacza, że pierdołowatość nie pozwala mu zdecydować czy jest zmęczony na tyle żeby pójść spać , czy nie idzie spać, bo nie jest zmęczony,aż tak.
Jest to kwestia przystosowawcza organizmu ;]
"Koniec i bomba, a kto czytał ten trąba!"
01/01/2010 23:26:16
08/03/2009 22:09:26
11/01/2009 14:44:08
18/10/2008 21:27:16
18/09/2008 23:58:01
15/09/2008 13:05:43
31/08/2008 18:59:05
20/08/2008 19:39:28
Wszystkie wpisy