Festiwal smaku wreszcie w pełni wykorzystany!
Tubajka <3
A zaraz festiwal kawy.
I co w Łdz nic się nie dzieje?
Niesprawiedliwość szkolną zapijam na balkonie cafe wolność.
Dyskutujemy o tym co było i będzie.
Bieganie po indeks, ostanie spotkania przed wyjazdem.
Plus zamartwianie o kota. Miłość moja.
Ciągniemy znów nad rozlewisko.
Litr wina, jak zawsze rozmowy noc całą.
Sny monotematyczne. Jeden temat męczący.
Jak jedne piosenki w mieszkaniu. Katowane do porzygu.
Komentowanie zdjęcia zostało wyłączone
przez użytkownika nomatterwhat.