Pękłam. Trwało to od grudnia i pękłam. Precyzyjnie utkana zasłona za, którą się kryłam poprzecierała się. Pękłam w najmniej odpowiednim miejscu i przy najmniej odpowiedniej osobie. Nie dało się już zwalić na stres, powiedzieć po raz kolejny 'nie ważne' albo 'to nie Twoja sprawa'. Łzy były najbardziej widoczne i jak najbardziej w nieodpowiednim momencie. To mnie przerasta i pierwszy raz powiedziałam o tym głośno. Nie wiem co z tym zrobić i nie umiem sobie sama poradzić, a Ty, właśnie Ty zdajesz się to totalnie ignorować i nic nie widzieć. Zawodzisz mnie, jak nikt inny. Jak można być tak zaślepionym? Spójrz wreszcie na mnie! Jest źle, naprawdę źle.
"Sometimes, I still need you."
Slot unosi się w powietrzu.
Tylko nie wiem czy na niego czekam.
Już nie czekam.
I'm pretty fuckin' far from okay.
03/07/2010 21:24:55
25/06/2010 13:16:56
11/03/2010 22:30:16
14/02/2010 13:46:35
12/02/2010 22:18:03
10/02/2010 14:34:09
06/02/2010 19:23:50
23/01/2010 23:50:41
Wszystkie wpisypocojatu
cherrilady
moosiatko
jesuslovesme
coventina
fruwak667
notcool
comtelord
Wszyscy znajomi