|
2010/03/15
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
"A panienka sama z córeczką? Nie boi się Pani, że ktoś tak piękną kobietę napadnie?" - słowa, jakie usłyszałam wczoraj wychodząc z kościoła z Nadią. Wypowiedziane przez jakiegoś staruszka.
Milion pytań: dlaczego słonie nie latają, gdzie śpi słoneczko, dlaczego nie mam męża, w jakiej piżamie śpi Święty Mikołaj, dlaczego nie mam dzidzi, po co pada śnieg... Czyli jak zwykle nadiowe pogadanki.
Wczoraj nie stniał ten blog! :O Było napisane, że nie istnieje xD Ale jak widać - istnieje.
Dzisiaj...
8:50-9:40 -> próba chóru
9:50-10:35 -> próba kabaretu
10:45-11:30 -> kartkówka PO
11:50-13:30 -> wypracowanie na polskim
Czyli ogólnie miły dzień ;) Teraz walczę z fizyką, biologią, angielskim. No i Nadią się opiekuję. Więc poproszę o docenienie xP
CAAAŁĄ długą przerwę spędziłam gapiąc się za okno. Słuchając muzyki. Myśląc. Miałam chwilowego (20sto minutowego) doła. Przyczyna wiadoma.
Po lekcjach wróciłyśmy na naszą wiochę i poszłyśmy do Biedronki na zakupy xD Mam na myśli Al i mnie.
Muszę zacząć wstawać 5:35 bo się tak rano ociągam, że kurcze ledwo cą zdążam.
Wczorajszy dzień z U2.
Dzisiejszy z EST. I Erykah Badu.
Kurcze, wracaj do szkoły...
Wracajcie zanczy się.