taka tam ja.
Decyzje decyzje decyzje.
Jeśli dostanę się na fil. włoską z ang. to zdecydowałam, że na nią się wybiorę. Co prawda do Torunia, ale uważam że mopja przyszłość jest najwazniejsza. Ci, co mnie znają, wiedzą, czego mnie życie nauczyło. A ja nie chcę, żeby to było never ending story.
Potem na Ersamusa.
I może uda mi się do USA.
Ale to gdybanie.
Na razie to trzeba się od poniedziałku wziąć za rekrutację. Na UAM 2 kierunki, na UMK 2.
W sierpniu Węgry do Budapesztu a potem Octoberfest. Może David na niego wpadnie, zobaczymy :)
Dzięki Miłosz, że nawet jeśli podejmuję decyzję o wyjeździe do innego miasta, to mnie w tym wspierasz :) :*
Num.
Oby mi się udało na tą włoską <prosi Boga>.
Dzisiaj coś do mnie trafiło:
Nie ważne ile w życiu masz. Ważne, jakim jesteś człowiekiem.
Mieć a być.
Ludzie! Nie zapominajcie też o swoich pragnieniach, marzeniach! Jeśli będziecie się starali przypożądkować komuś, staniecie się nieszczęśliwi. Bo jakże można być szczęśliwym, jeśli rezygnuje się z samego siebie?