.
z Martą byłam. o boże. jakie to dziecko jest że ze mną wytrzymuje. rozśmieszałam ją. no bo wiedziałam że ją to rusza i znowu się tak zajebiście trzęsła jak za czasów g8. było o wilku mowa, szukałyśmy marchewek po całym osiedlu i ogólnie było tak zajebiście wiosennie że szok. prawda Marta ? dosuwamy już w lekkich kurteczkach. :D stara wisi w szafie do przyszłego roku [?] juupi. ! xD tak Marto. w lany poniedziałek wyjdziemy na rolki. masz raacje. :D ajćĆ. jutro 100-lica z dziewczynami. dobrze będzie bo nie w szkole. w sobotę do moich ufoludków a niedzielę WP. ogólnie zalatany weekend można rzec.
To co czuje jest tylko moje.