Dziś u nas na przemian raz leje raz świeci słońce
Jadąc na działkę lało jak z cebra, jak zajechaliśmy to już nie padało i ledwo przebiliśmy sie przez gąszcz trawska
a na polu rośnie zboże,rośnie
faajnie.
Potem do koni. K juz zdążyła pojeździć. Ja poszłam po Szwaba i skucha- podkowy brak
chciałam wsiąść na oklep i z góry poszukać jej na pastwisku , ale rozszalała się burza
słabo byłoby szukać podkowy na polu wierzchem
obeszłyśmy z K. całe pastwisko podczas ulewy i podkowy niet. Po czym mój chłop poszedł był do stajni i znalazł zgubę w boksie
wygięta od wew. Koń musiał ją ściągnąć podczas wstawania
Finał taki, że po kowala jadę dopiero we wt rano, a my przemokłyśmy prawie do majtek - przynajmniej ja, mimo kurtki p/deszczowej i ochraniaczy na nogach - każdy materiał ma jednak swoją tolerancję wodną prócz gumy bądź plastiku 
Byliśmy w kwiaciarni, już wiązanka i strojenie samochodu zabookowane
coś czuję,że wiązankę zmienię 
21 godz. temu
02/06/2012 8:34:56
01/06/2012 11:52:14
31/05/2012 21:40:16
31/05/2012 15:38:33
29/05/2012 8:55:37
24/05/2012 16:03:33
23/05/2012 20:49:18
Wszystkie wpisysrokateszalenstwo
thehorseboy
wiwc
zenith
iglowata
daktylowa
dusieczekk
hitek
Wszyscy znajomi