|
2012/01/26
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Strepsils jest ze mną w tym momencie wszędzie, nigdzie się bez niego nie ruszam. Choroba jak widać znowu mnie nawiedziła.
Mam taki mętlik w głowie. Uciekam przed problemem, zamiast się z nim zmierzyć, co i tak niedługo nastąpi. Tylko się boję. Boję się Twoich uczuć. Boję się następnego spotkania. Boję się spojrzeć Ci w twarz. Boję się zawodu w Twoich oczach. A może będzie inaczej?