Zastanawiam się, czy z życia da się wycisnąć jeszcze więcej. Bo jest nad czym się zastanawiać.
Pojęcie marnowania czasu zmieniło swoje znaczenie z obijania się do godziny 20-22 i robienia lekcji w ciągu 20 minut na bezproduktywne 20-22 minut spędzonych na leżeniu i słuchaniu muzyki.
Łikend będzie koszmarnykoszmarny (sobota w sobotę w szkole, tydzień w tydzień po sześć godzin = <3)
i inne przyjemności. Lalala.
I 20go maratonmaratonmaraton!
Filmy pewnie będą grali do 6:30.. A w szkole mam być na 9 <3333!
I do piętnastej. Jak co tydzień.
Jeszcze coś doszło, ale tego nie pożałuję, zdecydowanie.
Mimo, że będzie ciężko.
Właściwie to każda minuta mojego życia jest zaplanowana.
Niewiarygodnie intensywny czas.
No, to chyba czas na piątkowy wieczorek z matmą ;P..
06/11/2009 20:03:27
02/11/2009 23:57:19
06/08/2009 12:14:44
19/05/2009 23:10:18
02/05/2009 17:13:13
22/04/2009 13:07:09
15/04/2009 19:41:12
14/04/2009 14:31:07
Wszystkie wpisymilionrzeczy
clauduh
fantasmaggorie
wzburzona
sloncapromyk
takbeznazwy
ajsex
zappalniczka
Wszyscy znajomi