to taki bezsens, kiedy bez istnienia wierzę w szczęście, kiedy wierzę w słońce chwilę po deszczu, i w lepszy dzień tuż przed zamknięciem powiek, kiedy wierzę w ludzi, w tych, którzy bez względu na uczucie i to co, jeszcze wczoraj liczyło się ponad wszystko inne, sami sekundę temu zwątpili we mnie.
_________________________________________________________________________________________________________________________________
Coś się kończy i coś się zaczyna.Tak jest i tym razem.Poddałam się,przestałam walczyć i o dziwo nie wyszłam na tchórza.Wręcz przeciwnie...Odnalazłam zrozumienie wśród ludzi,jedyne w co wątpie to słowa. Dużo nie wymagam,chcę tylko małych czynów,które spowodowują,że będe chciała nowego,wspólnego początku.Na razie na to się nie zapowiada,jednak nadzieja umiera ostatnia. I może trzeba posłuchać innych,że zrobiłam w Twoim życiu więcej niż ktokolwiek.
Ostatnie chwile w tej szkole,są świetne,jednak gdy tak popatrze na te mury i klasę to stwierdzam,że odrobinkę bedę tęsknić.Mam za sobą cudowny weekend ,dobrze jest wrócić do chwil za którymi się tęskniło,dobrze jest wrócić do tych ludzi i dobrze jest spędzić sobotę u siostry z tym towarzystwem ;). Teraz tylko,byle naprawić rower,byle przetrwać do środy i zastanowić się,co z sukienką.A próby do poloneza,czas zacząć.Witaj G!:*
+ do wesela trzy miesiące:*
+ fajna bluza Kuby:)
+ będę z panem F już zawsze uhu :D