|
2012/02/29
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
W końcu potrafię się przełamać i zacząć od nowa. Od tego momentu wysztko będzie szło lepiej i łatwiej, a przynajmniej taką mam nadzieje. Życie powinno być łatwiejsze, jak zapomni się o błędach z przeszłości. Ale chyba w tym leży problem. Ja chce o nich pamiętać. To przecież one zbudowały ze mnie tą osobę, którą jestem dzisiaj, którą w głębi duszy pozostanę już na zawsze. Ktoś, kto kiedyś był ważnym elementem mojego życia odszedł ode mnie już na zawsze, a ja nadal nie jestem pewna tego czy umiem się z tym pogodzić. Chociaż nie wiem, jak bym się starała o nim zapomnieć on - pozostanie. Kochałam go, kiedyś. Jakaś cząsta dawnej mnie kochać go pewnie będzie już na zawsze. Ale on oddalając się ode mnie stał się zupełnie kimś innym. Można to podsumować tak: Mam 'nowego' ucznia w klasie. Ma na imię Artur. Kiedyś znałam go jako przyjaciela, dziś zanam go jako człowieka, który na każdym kroku będzie próbował mnie zranić. Do zobaczenia jutro, Artur. Mam nadzieje, że twoje nowe, lustrzane życie będzie lepsze niż to stare. Moja dawna 'ja' mówi: 'Dobej nocy, kochanie', a moja nowa 'ja' mówi: 'Spierdalaj'.