Nie inaczej niż zwykle prześpię jesień i zimę. Schowam się głębiej, przycisnę do ściany i tak już będę stała. Może skończą się natrętne odcinki puszczane mi na okrągło przed oczami. Może wszyscy trochę pobladniemy, otrzepiemy się z tego niepotrzebnego świecącego proszku. Leżę pod podłogą, gwiżdże czajnik. Wstaje nocny stróż, głośno dzwoni. Nie daje mi spać.
Przygryzam mocniej język. Chcę uciec tam i tylko tam. Już się nie znajdę, będę od siebie dalej niż tamtego miesiąca. Będę bezpieczna.
08/11/2011 15:19:05
25/10/2011 0:11:27
13/10/2011 0:26:28
01/09/2011 23:15:39
25/06/2011 0:36:17
05/06/2011 13:03:37
30/05/2011 0:39:46
27/05/2011 16:31:29
Wszystkie wpisybootakanieinaczej
anggg
madia05
cusiowa
fraublume
broken
chrupczas
moondance
Wszyscy znajomi