No Siemcia ;* Wbijać ! ;D

Wypromuj się tutaj

There is no heaven in the sky... 

2012/06/04   

METALFEST, biczyz.

« następne   poprzednie »
METALFEST, biczyz.

 

 

 

Nawalamy łebkami z Qqłą i Matysiem. Mój łeb hest invalidem.

 

 

Regeneruję się. Jest po czym. 3 dni. Trzy wspaniałe dni, które minęły tak cholernie szybko.

Pocieszam się myślą o Woodstocku, który mam nadzieję wypali i w tym roku. Właśnie ogarniam ekipę.

Chcę krzyczeć, wyć i śpiewać. Tupać, skakać, napierdalać, klaskać bez końca.

Tak, to jest to, kuchwa mać. Kocham to. Całe ciało takie obolałe. Banan na ryju. Tak tak tak.

Wiecznie mi mało. Chcę jeszcze raz. Jeszcze milion razy. I jeszcze, jeszcze, jeszcze...

Deszcz, pył, ciarki, skurczybyki z długimi włosami. Więcej, więcej i więcej. 

 Niech to się nigdy nie kończy. 

 

 

 

 

 

-Blubelek Blu! Chcesz na falę?!

-Niee, nie mam już siły...

-No to chodź ! *blubelka w górę* 

 

 

 

 

 

HeideKURWAvolk!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 


 

 

 

WBIJAĆ : ))

Wypromuj się tutaj

3 komentarze
delrocca  - 7 godz. temu
bicz pliz hestę kartoflę XD
niebjeska - 7 godz. temu
gotowałabym, dla Yankiego !
delrocca - 7 godz. temu
jadłabym, dla Ślimałka. :3
*spam*

Najnowsze wpisy

METALFEST, biczyz.

 

Moryto

 

Please Don't Touch

 

Wild Thing

 

We Are The Road Crew

 

Wolności smak

 

Wciąż bardziej obcy

 

Night Side

 

Wszystkie wpisy