|
2009/12/01
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Piątek:
Czekam na Szewasa, siedząc na fejsiku.
Fortune Teller się nie pomylił,
Byłam później niż autobusem.
Wypad do tete - po drodze długa droga z żoną <3.
Później tete z lachonami: Żonem, Martem i Andziem,
prócz nich Sero i ta cała reszta - Kamikadze, po ch wydawać na to 84 złote?!
Wielki powrót, podrywu nie było,
sama z Nimi.
Damn...
Sobota:
Uczucie chorości
Pogrzeb i stypa... Coś się ze mną nietędy dzieje.
Tete znów, to samo co wcześniej PRAWIE. Plus Owy.
Potem wrzos, wredota ludzka i już rzeczywiście choro mi.
Niedziela:
--'
Poniedziałek:
Choroba, wkraczanie w dorosłość i... Choroba!
...
Wtorek:
Na prawdę muszę to mówić?
09/05/2011 22:07:23
30/03/2011 15:54:38
15/02/2011 23:04:06
16/01/2011 21:34:36
11/01/2011 17:03:50
17/11/2010 10:40:57
26/10/2010 21:43:07
18/10/2010 22:08:56
Wszystkie wpisyaspergo
innervision
evay
dragolu
niesiwiej
khand91
corkarozpusty
ballada
Wszyscy znajomi