focisz ; stare jakieś...
natłok myśli, rozkminy, to coś, co męczy mnie od kilku dobrych tygodni. tyle chciałabym powiedzieć, napisać, wykrzyczeć, a tak do końca nie wiem co. próbuję to złożyć w coś sensownego, ale nie umiem. i czego ja chcę? jestem bezdomna psychicznie, uwięziona fizycznie. poukładam to, tylko wierzcie we mnie. : ) wierzycie?
i co dalej?
podpisano - główna atrakcja młyna.
nienawidzę Was suki, ale wybaczam, bo Wy tym żyjecie. pieprzeniem. : )
FYAH BUN DEM!