Photoblog.pl

Załóż konto
Dodane 20 GRUDNIA 2016 , exif
Wyświetleń: 867

Czas ucieka nieubłaganie

nieraz łapię się na tym, że muszę się zastanowić jaki dziś dzień tygodnia...

kilka razy źle spakowałam plecak Julka ... bo dni nagle mi umknęły.

 

 

Wiktor już biega, obraża się, tęskni, przytula, dzwoni (alo alo)

a ja nie wiem już sama co się dzieje. Niby jest ok, rutyna...codzienność praca, dom, obiad, kolacja, sprawdzenie zeszytów, kąpiel, sen...znów praca, dom...powtórka.

 

 

Może ja inaczej sobie ułożyłam w głowie rzeczywistość. Bo przecież wszyscy pracują, każda matka w końcu musi zostawić dziecko i wrócić do 8 godzinnych obowiązków - bo przecież życie kosztuje.

 

Może potrzebuje kolejne pół roku żeby się z tym całkowicie oswoić. Nie narzekam, nie w tym rzecz. Po prostu jestem trochę zawieszona w czasie, i chciałabym któregoś dnia obudzić się i móc powiedzieć: jak dobrze - to jest dobry dzień, tak wiele uda mi się zrobić, dla siebie dla dzieci, dla Roberta. Będzie czas na wszystko, będziemy szczęśliwi...

Zapraszam serdecznie!