|
2012/06/03
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Dzień na wsi, odreagowanie po bezludziu udane. Poszłam sobie z Mateuszem na piwo, poszłam na jeszcze dwa, poszliśmy jeszcze na kilka godzin do mniei on otwierał klamkę twarzą. Cieszę się ze śpiewania Oriona na rzygowniku ! <3
Mój przyszły mąż jest najlepszy!
Dzisiaj fryzjer, zakupy żeby dobrze wyglądać w sobote... Może uda mi się znaleźć coś ciekawego na niedzielę? Papryczki Piri-Piri może na surowo? Ze skórką, może tylko bez pestek dla zdrowia zębów.
Mateusz robi za gęsty beszamel, bo gotuje go 15 sekund za długo. 
Idę umyć ząbki i uciekam bo autobus do szczęścia odjeżdża za dwadzieścia minut.
Kocam <3