Wbijajcie, dodawajcie. ; ))

Wypromuj się tutaj

Natangia Bartoszyce 

2010/09/03   

27 lipca 2010r.

« następne   poprzednie »
27 lipca 2010r.

 

 Na naszej stronie internetowej pojawiły się już pierwsze zdjecia,

więc zaczynamy relacje-wspomnienia z trasy Grupy Natangia Bartoszyce

na XXVII Warmińskiej Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę 2010.

 

Dzień pierwszy

    Spotkaliśmy się o godzinie 11.00 przy Domu Katechetycznym, skąd dwoma autokarami przejechaliśmy na przejście graniczne. To drugi raz jak wyruszamy na trasę pielgrzymki przed tron Pani Jasnogórskiej z granicy naszego państwa.

   W tym roku nowym przewodnikiem grupy był ksiądz Jarosław Kruszewski, który od samego rana zarażał nas dobrym humorem i entuzjazmem.

   Przy słupku granicznym nasza fotoreporterka Edzia zrobiła pamiątkowe zdjecie, na którym widać: kwatermistrza, księdza przewodnika, braci porządkowych, siostry niosące proporce oraz oficera straży granicznej podpułkownika Mariusza Haraf.

   Starzy pielgrzymi dopisali i w sumie szliśmy w liczbie około 100 osób. W drodze towarzyszyli nam: kapelan straży granicznej wraz z dwoma oficerami oraz ksiądz Leszek, nowy proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Bartoszycach.

   Przez pierwsze dwie godziny ożeźwiała nas lekka mżawka, później niebo wciąż było zachmurzone, ale do wieczora już nie padało. Śpiewaliśmy największe, pielgrzymkowe hity ;-) odśpiewaliśmy koronkę do miłosierdzia Bożego oraz odmówiliśmy różaniec w intencjach nam powierzonych.

   Przez całą drogę towarzyszyła nam siostra, która nagrywała rozmowy z pielgrzymami, jako materiał do audycji w Radiu Bartoszyce, które objęło patronat medialny nad naszą wyprawą. Przed dyktafonem nie umknął chyba nikt ;-) Do mikrofonu miały okazję wypowiedzieć się osoby "funkcyjne" jak porządkowi, operator(ka) ;-P kamery, czy śpiewające, starsi pielgrzymi jak i nasze najmłodsze pociechy, doświadczeni jak i Ci, którzy wybierali się pierwszy raz.

   Dobry humor nas nie opuszczał. Szliśmy bardzo szybko - na obiad do Bezled dotarliśmy jeszcze wcześniej niż rok temu;-) Tam przywitał nas ksiadz Marek oraz wspaniali parafianie, którzy zgotowali nam istną ucztę ;-) Drugi, krótki postój był w lasku niedaleko Nalikajm.

   Do Bartoszyc doszliśmy na Mszę Świętą o godzinie osiemnastej, podczas której była okazja do spowiedzi. Później rozeszliśmy się do domów, aby wypocząć i przygotować się do dalszej drogi, a ekipa kwatermistrzowska zajęła się pakowaniem sprzętu ;-)

 

   Biorąc pod uwagę frekwencję i atmosferę w grupie śmiem twierdzić, że ten dzień był i jest potrzebny, ponieważ szły osoby, które chciały choć jeden dzień spędzić na trasie pielgrzymki, a z różnych względów nie mogły uczestniczyć w całej oraz Ci, którzy właśnie tego dnia decydują się iść z nami tych 17 dni.

 

www.natangiabartoszyce.pl  

Wypromuj się tutaj

2 komentarze
adita  - 03/09/2010 22:14:36
Uwielbiam was wszystkich i zawsze całym sercem będę z wami.
PS. Jesteście cudni jak się uśmiechacie;)
szalona - 03/09/2010 20:33:42
Ja w tym roku byłam i nie żałuję, ani sekundy spędzonej na pielgrzymce. Fajnie, że zaczynamy od granicy, jeśli ktoś jest w stanie przejść te 500 km to nie zrobi mu różnicy, ani nie zmęczy go jakoś bardzo kolejne 17 km. Im szybciej tym lepiej. Pozdrawiam Gorąco ;** Wszystkich pielgrzymów którzy szli w tym roku ;P
Tytyryyyt ;DD

Najnowsze wpisy

Natangia na Jasnej Górze 2010

 

12.08.2010r.

 

11.08.2010r.

 

10.08.2010r.

 

09.08.2010r.

 

HALLELUJAH!!

 

UWAGA!

 

08.08.2010r.

 

Wszystkie wpisy