I mam nadzieję, że ten mój licencjat będzie można uznać za zakończony i już tylko (aż?) do obrony.
I że moja promotorka powita go z chociaż takim skromnym uśmiechem jak u mnie na tym zdjeciu...
Zdjęciu w poegzaminowo miłym towarzystwie... pań psycholożek
... i dwóch lśniących buteleczek, które trzeba było wyciąć...;D bo przecież mam się motywować... ;)
a ich obecność nie motywuje ani do pisania, ani do nauki, ani tym bardziej do diety... ;)
a wesele zbliża się dużymi krokami... i kto się zmieści w sukienkę po tych świętach?! :o bo chyba nie ja... ;)
zło!
27/04/2011 23:51:28
08/01/2011 13:30:04
05/01/2011 20:27:03
24/12/2010 13:00:11
17/09/2010 20:47:22
16/09/2010 23:35:47
10/09/2010 22:21:01
10/09/2010 0:38:12
Wszystkie wpisyiszsza22
kelin
jedynawswoimrodzaju88r
niebieska89
agakedziorek
duszeklukas
fantasmagoriaa
kinus89
Wszyscy znajomi