|
2012/06/02
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Dzidzia
w swoim kantrku :)
Maluda coraz więcej się uczy, miała już nawet oskrobane kopytka przez kowala,
który nie mógł wyjść z podziwu, że miesięczny arab już tyle potrafi :D
Wychodzimy już na dwór bez mamy, na 5 minut ale zawsze. Umiemy chodzić na lince, wciąż pokracznie,
ale wiemy o co chodzi. Chcemy się tego nauczyć, żeby później nie było problemu z jeżdżeniem bez dziecka w teren
albo na maneż :D
Po prostu - dobrze nam idzie.
Podajemy wszystkie nogi, dajemy się przytulać, dajemy się żeby założyć kantarek.
Jest git ;)
no i filmik ;)