43 kg i ani grama więcej, to właśnie mój cel. Jest dobrze , nawet bardzo dobrze. Nie robię na razie głodówki. Przestałem ćwiczyć. Muszę trochę odsapnąć, nadrobić czas z chłopakiem i w ogóle... Odpocząć, wyspać się. Sen - tego mi brak... Jakoś miło mi się robi gdy patrzę w lustro. Widzę się i mam wrażenie, że taki wygląd mi odpowiada, może poza wagą bo musi być 43kg. Jestem prawie spełniony. Ten cały czas który poświęciłem na ćwiczenia i diety opłacił się. Jedyne co muszę zmienić to moje nogi... Ale to potem...