nie ma to jak spotkać faceta po 40-dziestce w autobusie, który gada CI teksty w stylu:
facet: dużo macie ładnych dziewczyn w szkole?
ja: no troche jest
facet: a są jakieś laski na telefon?
ja: (padaczka śmiechu).... no nie wiem, może i jakieś są xD
facet: a wiesz ile biorą za godzine?
ja: <padam>.
no i weż się tu nie śmiej.
historyja, bo do matury jakby tylko miesiac, więc przydałoby się coś pouczyć.
narazie.