Wszystko co dobre się szybko kończy . ! :<
tak , wróciłam , wczoraj wieczorem zawitałam do domu ale właśnie nie dawno wstałam .
odczucia ? cuudnie !
mimo to że były momemnty krytyczne jak np samo pedejście na które czołgałyśmy się od samego rana gdy inni zaczynali lekcje , nic nie wiedząc o wysiłku jaki wkładamy udało nam się. !
rekord ? 1960 m.n.p - Zboinicka chata.
Tego się nie da opisać skały , śnieg w butach , słońce i wspaniałe widoki , 20 km dziennie na nogach a potem jeszcze zabawy z dziećmi .
Melissa i Maćto - czy jak mu tam , ha ha Tućny jeden !
nie chciałam wracać , ta codzienność .. odcięłam się od tutejszych ludzi , byłam szczęśliwa tam w górze , bo liczyły się tylko słuchawki na uszach i pokonywanie własnych lęków .
Muszę powiedzieć o ekipie , która była świetna , przesiadowanie z wami wieczorami też mi dużo dało i oczywiście nasz pan Pyka , niezawodny we wszystkich zmartwieniach.
Nie da się tego opisać ale na prawdę było super.
dziewczynki dzięki <3
Wracając tu pytanie " i jak ? odpoczęłaś " aż się we mnie gotuje , nie jechałam odpoczywać tylko codziennie był to 20 km wysiłek i banalni ludzie tego nie zrozumieją , przepraszam jeśli kogoś ty uraziłam ale tak jest.