Świat się nie zmienia, my patrzymy inaczej,
problemy nabrały innych znaczeń, łapiesz?
Porażki, rozczarowania, codzienna normalność.
troski, zmagania, rodzina i radość.
Kiedyś budził nas zgiełk miasta i upalne południe,
dziś nie dają spać pytania, czy upadnę powtórnie.
Podnoszę wzrok, nie widzę nieba jak kiedyś,
w blokach obok jest ta sama bieda jak wtedy.
u mnie wciaz praca i szkoła i czasem weekendowe melanze
nic raczej nowego, a co u was?