Photoblog.pl

Załóż konto

Born to die. 

2014/01/31   

Emotions.

« następne   poprzednie »
Emotions.

Wracam pustą ulicą do domu. Co chwilę mijam duże, pomalowane na zielono lampy dość słabo oświetlające drogę. Śnieg pruszy prosto na moją twarz. Wiatr przynajmniej nie wieje. Wybieram dłuższą ścieżkę by spokojnie wypalić całego papierosa. Wdech. Czuję jak dym wypełnia zniszczone płuca. Wydech. Wypuszczam powietrze bardzo powoli. Pobudzam się i uspokajam jednocześnie. Zagłębiam się w swojej świadomości. Rozmyślam o ostatnich wydarzeniach.

Otworzyłem się całkowicie komuś po raz pierwszy po paru latach znajomości. Otworzyłem czarne, puste serce i zamglony, poplątany umysł. Odsunąłem na bok niewidzialną, potężną i zaklętą osłonę okrywającą serce i umysł na parę chwil. Stwierdzam, że źle się postąpiłem. Jednak zrobiłem to dla osoby, która jest już długo przy mnie i zasługiwała na parę, kilka odpowiedzi. Próbowała tyle razy przedrzeć się przez mój protection spell. Tylko ja mogę wpuścić kogoś do swojego trudnego umysłu. Nie lubię czuć się przejrzany i obnażony. Nigdy nie doprowadzam do zaistnienia takiej niestabilnej, dziwnej sytuacji. Tym razem zrobiłem to sam sobie. Stwierdzam, że zwierzenie nic we mnie nie zmieniło. Nie zmieniły się moje myśli, poglądy, spojrzenia z różnych perspektyw na różne sprawy. Nic we mnie nie drgnęło. Powinno?
Czasem się zastanawiam czy prezentowania intymnych, prywatnych rzeczy trzeba się nauczyć. Przegapiłem tą lekcję. Podziwiam ludzi, którzy potrafią się dzielić sekretami i ufać ludziom, jednak nie należę do tych osób.
Lubię jak ludzie powierzają mi swoje tajemnice. Widzę, że czują się po tej kuracji lepiej więc pozwalam im wpuszczać do mej głowy również ich emocje. Pocieszam ich chociaż wiem, że to co mówię to kłamstwa. Lubię wiedzieć więcej. Lubię mieć tą przewagę. Lubię słuchać jednak nie lubię mówić. Lubię gdy mi ufają, nie lubię ufać.
Gdybym tylko chciał mógłbym zmienić treść swego przekazu tak by był nieprawdziwy lecz możliwy. Mogę powiedzieć cokolwiek i tak nie zrozumieją, że to kłamstwo. Wolę by ludzie postrzegali mnie tak jak ja chcę by mnie postrzegali. Sam kreuję i przekształcam swoje pseudoJA, by umożliwić im jak najmniejszy dostęp do prawdziwego JA.

Sądzę, że posiadam w umyśle specjalne szufladki służące do gromadzenia i segregowania emocji. Przyjmuję emocje. Odkładam do odpowiednich szufladek. Tam je zostawiam, nie wyrzucam. Nie staram się ich interpretować. Niedługo zabraknie szufladek. Mój umysł czeka na jedną wielką, eksplozję. Emocje są dla słabych. Widzę co robią z ludźmi. Na wszystko reaguję z uśmiechem bądź śmiechem, nawet w niezręcznych sytuacjach. Udaję, że nie przejmuję się tym co mówią ludzie. Jestem w tym bardzo dobry. Właściwie wygrywam w tej grze.
Jestem indywidualistą pozostawionym sam sobie, ukrytym pod przyjazną maską pełnej rozwagi i uśmiechu. Pełnej ułudy.

Czuję, że coś mnie parzy. Papieros się kończy. Robię ostatni smolisty wdech po czym spokojnie wypuszczam powietrze. Rzucam resztkę papierosa na ziemię i przygniatam butem. Wchodzę do klatki, nie zapalam światła. Pogrążam się w otaczającej mnie ciemności.

2 komentarze
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika myrrh.
pleasedonttakemydreams  - 08/02/2014 18:37:13
"Mogę powiedzieć cokolwiek i tak nie zrozumieją, że to kłamstwo." ;)
corkajezusa91  - 01/02/2014 15:13:03
Podoba mi się Twój styl pisania :). Obserwuję ;).

Najnowsze wpisy

Wpis myrrh

25/02/2014 21:38:32

Emptiness.

15/02/2014 21:05:42

it's raining.

07/02/2014 23:29:04

Emotions.

31/01/2014 0:52:57

life. just life.

28/01/2014 12:19:51

Pierwsza w nocy.

21/01/2014 1:39:44

New begining.

20/01/2014 0:05:13

:) ----------------------->>>