Takie tam..

Wypromuj się tutaj

love is a verb 

2010/02/14   

 

« następne   poprzednie »

nie - nie ma mnie w domu proszę Pana - mówię cicho zerkając za okno. nie może mi Pan zrobić niespodzianki, przyjechał Pan na darmo. i niech się Pan nie dziwi, że nie rozmawiamy, skoro non stop słyszę z Pana ust to samo. może niech Pan wreszcie przejrzy na oczy, bo trzeba w końcu zrozumieć, że tutaj nie ma Pan czego szukać.

 

pewne rzeczy zwalają z nóg w mgnieniu oka, wiecie?

 


 

jedyne co otrzymałam w zamian to kilka pytań i kilka słów więcej niż zazwyczaj. zapomnialam, że nie dziękujesz, że nie uśmiechasz się i nie mówisz nic, oprócz zimnego cześć - na początek i koniec rozmowy za razem.

 

chociaż nie, nie zapomniałam. chciałam zapomnieć na jeden dzień i udać, że wszystko jest dobrze, niepotrzebnie.

Wypromuj się tutaj

Brak komentarzy
Info

Użytkownik mypaperwings
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.

Najnowsze wpisy

bez-nadzieja

15/02/2012 0:57:49

a śmierć utraci swą władzę.

31/01/2012 12:15:23

sky orchestra

13/11/2011 12:32:18

najbardziej zabójcza konkurencja

01/10/2011 0:08:20

five-minute mover

09/08/2011 4:10:21

pożycz mi płuca

11/07/2011 20:24:46

tak mi dopomóż bóg

01/07/2011 1:02:16

the girl who waits

23/06/2011 13:58:38

Wszystkie wpisy