|
2009/10/03
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
Radosna twórczość Yogi na j.polskim.
Nie pytajcie skąd tam się wzięło krzesło.
Nie wiem. W końcu to radosna twórczość.
Równie dobrze moglibyśmy też dyskutować
na temat tego, dlaczego Krzyś ma różowe
spodnie w kratkę, ale nie będziemy.
Bo to radosna twórczość.
Ot na radosnej twórczości jesteśmy sobie na koncercie.
Ja sobie siedzę, a Yoga robi niestworzone podskoki, zupełnie jak Krzyś.
Olgę sobie tylko macha ale to i tak więcej niż ja, bo sobie stoi.
Szkoła nigdy nie była lepsza niż teraz.
(No dobra, była w zeszłym roku szkolnym, ale powiedzmy, że mówimy o tym roku szkolnym)
Mam 4+ i 5 z Matmy.
Mam 4 i 5- z Angielskiego.
I mam ... 6 z Religii (naciągacz średniej).
A do tego, pomimo tego, że miałam na 7 i musiałam wstać o 5 to czuję się świetnie.
Czy to normalne?
(Zauważyliście może, że ta notka jest dłuższa niż wcześniejsze? To też dziwne...)
Była siatkówka,
Było i piwo.
Będą murcki
będzie i wino.
Jednakowoż chyba zmieniają się moje upodobania co do sposobów picia.
Ot. Dorosłam xD
Em, to pa. Idę spać.