Nie chodzi o ciała, bo przecież wszyscy mamy takie same. Codziennie mijam na ulicy przynajmniej 10 dziewczyn, które wyglądają zupełnie jak ja. Dwie ręce, wie nogi, dwa pośladki, dwoje oczu... Nawet pieprzone dziurki w nosie są dwie! Tu chodzi o dusze. Jedna ma trzy ręce, druga ma cztery. Niektóre mają po pół pleców, inne tysiąc brzuchów.
I jedyne, co nie daje mi spać, co mnie przeraża i mrozi mi krew w żyłach, to fakt, że moja dusza ma tylko jedną głowę.