|
2010/05/31
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Kolejny wieczór siedzę sama. Juz chyba nawet samotność mnie nie dobija tylko fakt, że akurat Ciebie przy mnie nie ma. Nigdy nie zależało mi tak na bliskości drugiej osoby. Nigdy nie sądziłam, że mogę mieć tak wyuzdane myśli o jakimkolwiek mężczyńnie. NIGDY. A Ty pod premedytacją chciałes mnie otworzyć.. ja długo nie chciałam. Teraz widać czemu. Bo wiedziałam, że jeśli się otworze to już na amen. No właśnie tak się stało. Pokazałeś mi inny świate, lecz za nic nie daleś mi do niego wjść. To jak dawanie kwiatków tak by nie można było ich powąchać.. to jak te moje chor sny, w których jesteś przy mnie. W których budze się zaraz i wracam do rzeczywistości, ze to tylko poduszka. Wiesz, znasz mnie tylko od grzecznej strony. Tak tak porządna dziwczyna z twardymi zasadami, a to właśnie tak nie jest, już pierwszego dnia miałam ochotę rzuciś w kąt swoje zasady ! Miałam ochotę rzucić się na Ciebie. Nie wiem czy czułeś jak drżałam gdy mnie przytulałeś, a to tylko dlatego, że walczyłam sama z sobą by bardziej Cię nie dotknąć.
Naćpałeś mnie sobą. Nawet o tym nie wiesz.
PS !
JEŚLI JUZ KTOŚ TO CZYTA, TO MAM PROŚBĘ.
JEŚLI BYŁABY MOŻLIWOŚĆ NADESŁANIA MI KILKA ZDJĘĆ ZAKOCHANYCH OSÓB.. MOGA BYĆ TO NAWET WASZE OSOBISTE ZDJĘCIA. OCZYWIŚCIE PO UMIESZCZENIU ICH BĘDĄ ONE DOKŁADNIE PODPISANE WASZYM NICKIEM, LINKIEM. IMIENIEM. CZYM TYLKO CHCECIE. Z GÓRY DZIEKUJE.
EWENTUALNE ZDJĘCIA, ORAZ DOPISEK JAK CHCECIE BY BYŁE PODPISANE WYSYŁAJCIE NA MEILA
LoveInYourEyes@wp.pl
31.O5.2O1O. imponderabilia .