Foto z dziewiątego pokazu sikawek konnych w szemrowicach.tak jednak pojechałam zobaczyć na ten pokaz i zawody.co wam napisać?hm..nic się nie zmieniło..konie bez wody..ta para ze zdjęcia z poważna alergią..zresztą widać bąble.jedna z nich 10letnia wyglądała okropnie...nie było miejsca bez bąbla..trudno mi było na nią patrzeć i na ten jeden wielki obrzęk..obeszłam wszystkie konie..oceniłam stan kopyt..zauważałam każdą nieprawidłowośc..rany..itp...każdego jednego wygłaskałam i wydrapałam..ile mogłam tyle odganiałam robactwo..konie zdenerwowane..stały w zaprzegach w słońcu..dobrze że później zaszło za chmury to zrobiło się chłodniej..co nie które nie pasowały do kalibru sikawki ruszając szły mocno wygiete z ostro zadartymi głowami...ale już nie było tych koni tak dużo jak lata wcześniej..chociaż tyle dobrze..może co niektórzy poszli po rozum do głowy..mam sporo zdjęć więc przez jakiś czas będę je dodawać..a dzień ogólnie ciężki..głowa mnie boli..rano wymioty a teraz do tego jeszcze babskie dni..przed godz zaczął wymiotywać maciek..więc niema czasu na odpoczynek..takie to życie..miłego kochani:*