Nie przypominam sobie tego zdjęcia. W każdym razie ono mnie przeraża! :D
To dziwne, ale ostatnio krytyka nic mnie nie obchodzi. Do tego zaczęłam rozmawiac z osobami, z którymi ostatnio rozmawiałam całe wieki temu albo do których wcześniej nie miałam odwagi zagadac.
Do tego doszedł nowy pomysł na opowiadanie. Trochę zmodyfikowałam mój stry pomysł, mam już to wszystko poukładane w głowie, tylko zakończenie jeszcze niesprecyzowane, ale to nic nie szkodzi. Wszystko wyjdzie w praniu.
Tak w ogóle, to ciekawe, po co ja tutaj piszę, skoro nikt oprócz Asi (a co do tego nie mam pewności) tych notek nie czyta. A że jej nie ma... ha, gadam sama do siebie! 