;)

Wypromuj się tutaj

my escape to better world. 

2010/03/15   

37,4 stopni.

« następne   poprzednie »
37,4 stopni.

nie jest najgorzej. choć babełkowego śniadanka nie jestem w stanie w siebie wmusić. przynajmniej całego.

zaraz się ładnie ogarniemy i uciekamy do studia se pozaliczać szkiełko. powoli kasuję galerię deviantową. nie całą, tylko jej starszą część. easy (;

chcę już czerwiec i koniec tych wszystkich kłopotów, kłopocików :/

 

miłego dnia, Misie Pysie *;

 

kocham to, po prostu

Wypromuj się tutaj

27 komentarzy
rivwian  - 19/03/2010 1:07:32
ja chcę wrzesień.
zlodziejduszy  - 17/03/2010 19:56:39
Oj...Zdrowiej!!
rofo  - 16/03/2010 8:51:06
Dobrze, że nie jesteś niemowlaczkiem... Hejjj!!!
jakrowka  - 15/03/2010 21:50:51
zdrowiej mala ei!
noja - 15/03/2010 21:27:34
ale trochę tam miłości.. chodź głównie wojennej
ania - 15/03/2010 21:25:55
'jeździec miedziany' myślałam że shit ale nie. długo zaczynałam, ponad rok kurzyła się na półce ale skończyłam w 3 dni,czytałam kiedy tylko znalazłam chwile szybko potem kupiłam cz. 2
ladyzafiro  - 15/03/2010 20:11:45
czemu kasujesz?
jzer  - 15/03/2010 19:28:22
dziękuję, wzajemnie : )
Piasek - 15/03/2010 19:10:50
look like a little red sh*&^ :D ale nie martw się połowa społeczeństwa wygląda tak na co dzień :*
wozniaksandra  - 15/03/2010 17:46:08
;))
mietowelove  - 15/03/2010 16:48:02
ładne . ; >
zdrowiej !
dreamview  - 15/03/2010 16:47:53
Pozostaje życzyć Ci szybkiego powrotu do zdrowia, no i abyś jak najszybciej wrzucała kolejne, dobre zdjęcia do swojej galerii ;)
zamierzchla - 15/03/2010 14:56:54
Teraz podusia, bańki mydlane i nieukrywany jadłowstręt.
Ale nie zamierzam czymkolwiek się teraz przejmować, czy zajmować. Do problemów wrócę... może jutro? może jeszcze dziś wieczorem?

A czerwiec... Czerwiec, to już synonim marzenia...
zamierzchla - 15/03/2010 14:54:59
Dzielnie postanowiłam zlać swoje odpowiedzialne podejście do frekwencji i zrezygnowałam z ostatnich lekcji i całej reszty zajęć szkolnych. Siedzenie w oblazłych obowiązkami murach jednak mnie dziś przerosło... Wróciłam do domu, sięgnęłam po termometr... 35,1. Taaaak... Tobie spada odporność - rośnie temperatura, mi wydajność organizmu - temperatura spada.
Na trzech ostatnich lekcjach zamiast śledzić operę Verdiego, zaczęłam Grę w klasy. Doczytałam do 5ego rozdziału (+te wszystkie 'poboczne' oczywiście...) i nie wiem, czy ogólnie mnie tak czytanie znudziło, czy zmęczyło skakanie ze strony na stronę, ale... poszłam spać. Szczerze, mogłabym zacząć teraz książkę od początku, a i tak słowa bym z niej nie pamiętała. Średnio ją ogarniam może, nie wiem. Zaznaczyłam sobie jeden fragment i to i tak z "(...)" w środku. Także życzę z nią powodzenia, jeśli się zdecydujesz. Ja w każdym razie zatęskniłam za poprzednimi tytułami - a nie przepadam za wracaniem do przeczytanych książ
Photoblog.PRO bartzz  - 15/03/2010 14:46:23
zdrowiej
foku  - 15/03/2010 14:39:12
http://www.ptroa.co.il/petitionmovie/petition-English.php
obejrzyj i podpisz petycje. prosze.
fotografia23  - 15/03/2010 14:32:06
fajne;)
zapraszam do siebie!:D:)
szpona - 15/03/2010 14:16:43
o nie, bylam slawana bo bylam na Twoim DA, teraz juz nie bede ;(
inlullaby  - 15/03/2010 13:34:23
trzymaj się mosie:)
hairyfellow  - 15/03/2010 13:18:37
nie kasuj! tamte zdjęcia są świetne ;p

Najnowsze wpisy

Dzień Kota.

 

Still on my brain IV

 

rude łapy.

 

We've been here before VI

 

We've been here before V

 

Gdynia.

 

There'll be no clear skies.

 

miód znów podrożał.

 

Wszystkie wpisy