Alksndr'owa sis.
by ja.
obrabiane w pksie. da sie :D
starogard. chwila spokoju. takiego czystego. po długiej odprężającej kąpieli [tak, to się docenia mając w swym studenckim mieszkaniu tylko prysznic ;P], zjedzonym śniadaniu [to też nowość u mnie ;P], leczę duszę muzyką, której coraz bardziej mi brakuje. brakuje mi tych dni, kiedy ranek trwał do 10, 11, rozpoczynałam dzień i kończyłam muzyką, pomiędzy tym toczyło się życie, z odtwarzaczem w kieszeni. jedyne co mi z tamtego życia pozostało to regularne wstawanie najpóźniej ok 9, bez względu o której się kładłam. ehh. takie chwile jak teraz mogą trwać wieczność nieprzerwaną. niestety za godzinę zaczyna się znów kocioł, bieganie po lakarzach, spotkania, biegiem po południu powrót do Gdańska, zorganizowanie sobie jakoś czasu i od jutra na nowo. ilekroć tu przyjeżdżam, za każdym razem mam inne odczucia. jeszcze niedawno nie mogłam w stg wytrzymać 24h, a teraz czuję tu swego rodzaju odskocznię, odpoczynek od tego całego burdelu, który zostawiłam tam, gdzie uciekałam przez dwa lata. coraz częściej czuję się jak mała dziewczynka, której, żeby poczuć sie bezpiecznie, wystarczy tylko przytulić się do taty. dużo w człowieku potrafi się zmieniać. na szczęście na dobre, choć o to dziś trudniej.
co do coraz częstszych zapytań - mam mały zastój z blogiem, ale wrzucę coś niebawem. obiecuję.
powoli nadchodzą kolejne smsy. mężczyźni chyba się rozbudzają, dopełniając powinność narzuconą przez 'komunistyczne' wymysły (; ale miły taki dzień. dla nielicznych jedyna okazja potraktowania kobiety należycie, coś jak walentynki pomagające odświętnie rozgrzać zastygłe zmysły w niektórych związkach.
zatem miłego dnia Piękne *;
ps. teledysk mają dobry (:
psychickid
- 10/03/2010 17:53:01