Moosie.
męczona przez Kubasa.
"A jakie są twoje niespełnione marzenia?". Kubas, osoba, którą śmiało zaliczam do grona tych nielicznych, mających swój szczelnie zamknięty świat, w którym jest miło, ciepło, otwarcie, w klimacie innej epoki, skończywszy swoją wersję wypowiedzi, stawiając to oto pytanie zmusił mnie do przemyśleń. Bo, mimo iż zdarzyło mi się zatrzymać w tym całym pędzie, obejrzeć się za siebie i dumać nad popełnionymi błędami, przeżywać kilka razy sytuacje, które miały miejsce, wytykać sobie podjęte decyzje, mimo to wszystko niczego, co przemknęło przez moją głowę nie mogłabym zaszufladkować w komodzie, w której ludzie chowają swoje niespełnione marzenia. Po prostu nie mam niespełnionych marzeń. I to wcale nie dlatego, że jestem taka zajebista i niesamowicie elo, ale po prostu mam świadomość, iż te moje obrazki w wyobraźni, w której jestem gdzieś tam, z kimś tam i robię coś tam, są do spełnienia. Może nie na wyciągnięcie ręki, ale zdaję sobie sprawę, że dzięki pracy są realne. Może przez to, że jestem wszystkim: optymistką myślącą realistycznie poprzez pryzmat pesymizmu. Nie skupiam się na rzeczach, których nie jestem w stanie robić z braku talentów, zapału czy tzw "smykałki". Zapytałam przypadkową osobę, tak totalnie z dupy, bez wyjaśnień, jakie są jej niespełnione marzenia. Odpowiedziała, że takich nie ma, bo to już są fantazje, nie marzenia. Takie spostrzeżenie potwierdziło niejako moją regułę, żeby stawiać przed sobą poprzeczkę z marzeń, które da się przeskoczyć. Kiedyś każdy o czymś marzył, marzy pewnie do dziś, tylko czy te marzenia można zlepić określeniem 'nie do spełnienia'? I nie chodzi mi o to, że ktoś wymarzył sobie posiadanie rzeczy zwanej materialną, bądź osoby zwanej platoniczną miłością, bo teoretycznie są to kwestie do ogarnięcia w sposób fizyczny. Chodzi mi o pragnienia takie, które nie dają nam spokoju, które uznajemy za swoją osobistą porażkę, bo nigdy ich nie zaspokoimy. Dziwne rozkminy. Może dlatego, że smętniejsze dubstepy mi się włączyły. Czas zmienić klimat.
a co z Twoimi marzeniami?
edit:
z prywatnej rozmowy.
t.t: Niespełnione marzenia...
t.t: ... jeszcze się spełnią. Mam na to całe życie.
:)