kocham to miasto za każdy dzień jaki mi dał, za wyrysowanie mojej przyszłości, za najlepsze dobrocie, jakich zaznałam od wyniesienia się z rodzinnego domu, za każdy szum zatoki, za blisko do morza, za Cudawianki, za Babie Doły, za spokój, za dobrych ludzi wokół, za uśmiech na twarzy, za szybsze bicie serca, za nocne świerszcze, za mewy pukające dziobem w okno, za piwo na plaży, za tak orgazmiczne widoki zachodzącego słońca wprost z okna mojej kuchni i trylion wszystkich innych rzeczy. to jedno z moich miejsc na Ziemi.