wróciłam z biegania.
3.1 km. spalone 170kcal i stracone 400g. hah.;)
Myslę juz bardziej optymistycznie i pozytywnie. Nie użalam się nad sobą bo nic mi to da.
Po prostu robię swoje i chcę zobaczyć efekty za jakieś 2 miesiące. ;)
a ty N. nie przesadzaj. Mówię ci!
moi rodzice przesadzają.
Czepiają sie o to ze nie jem kolacji a na sniadanie jakies dwie kromki.
a mi to wystracza. eh.
sobota poświęcona na lenistwo. Jak zawsze ;).