|
2010/01/31
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Znalazłam kiedyś w słowniku...
Monika z gr. Monos "samotny" "jedyny".
Chyba coś w tym jest...
Dopiero teraz zauważyłam...
Życie jest tylko jedno,
trzeba je przeżyć, jak najlepiej się umie,
w radości, smutku, złości, szczęściu, miłości, zawiedzeniu, łzach, goryczy, satysfakcji,
tylko jak to zrobić by wiedzieć, że zrobiło się dobrze i wykorzystało się wszystko co było możliwe?
Studia dają wiele powodów do refleksji nad tym co ważne i gdzie to nasze miejsce, do którego dążymy...
Myślałam, że znalazłam:
miłość, miejsce dla siebie, cel, sposób na szczęście.
A teraz?
Głębokie przemyślenia co tak naprawdę udało mi się zyskać od kiedy jestem i stąpam po tej ziemi.
Jaki cel miał ten na górze i jakie zamiary wobec mnie bym akurat tu się znalazła.
Może kiedyś się dowiem czy jestem przypadkiem czy przemyślanym czynem.
Dużo pytań, wątpliwości, niepewności,
jak wiele może zmienić jeden dzień.
Plany, marzenia, dążenia...
I jak mur z masywnych cegieł, wali się w gruz.
Dojrzałość, co to takiego?
Chyba nadal chcę zachować w sobie dziewczynkę, szarą myszkę, która nie ma zmartwień, a tylko uśmiech;)
25/10/2010 22:48:50
12/07/2010 22:47:23
17/06/2010 1:31:41
24/05/2010 20:58:21
19/04/2010 19:02:25
24/03/2010 20:45:54
25/02/2010 13:15:28
31/01/2010 15:13:07
Wszystkie wpisynothinghill
boryssss
kisuushite
olaolesia
kontrola
ksiezniczkarocku
madziolgupol
corinna
Wszyscy znajomi