|
2010/03/22
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Kategoria:
born to run.
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Wczoraj spędziłam wspaniały dzień z Maryną i Karoliną na festwialu piosenki, który w swojej kategorii wiekowej oczywiście Maryna wygrała. Zrobiłyśmy mnóstwo głupich zdjęć, śpiewałyśmy Stand By Me w kibelku i ogólnie wszystko było takie cudowne. A dziś na imprezę do Zuzy, która chyba nie będzie zbyt huczna, parę fajnych osób, muzyka i takie tam. Ksiądz rekolekcjonista na prawdę do rzeczy gadał, więc szkoda, że jutro mnie nie będzie w kościele (cóż, dni otwarte naszego LO). Zadanie na najbliższy czas: wcisnąć się na listę wyjeżdżających z chórem do Niemiec.
No I won't be afraid just as long as you stand, stand by me.