|
2010/03/07
|
||||||||||||
|
||||||||||||
Kategoria:
Fanta :*
|
||||||||||||
Oj, Fanciu, Fanciu...
Ale z niej jest radosny konik, naprawdę!
"No ty sobie jedziesz i nagle słyszymy kopyta. A to Fanta." :D
I mnie powiooooozła! :P
Była taka radosna, że po 7-10 minutach "stępa" postanowiłyśmy wziąć ją na lonżę! A tam to też wesoła, jak nigdy!
Mi się podobało, szkoda tylko, że za dwa tygodnie dopiero wsiądę na nią. No niestety, bywa :P Nie jestem samobójcą :D
Tą jazdę to powinny oglądać wszystkie dziewoje, które tak bardzo chciały zawsze wsiąść na księżniczkę i się mówiły "Ale przecież ona nic nie robi!"
W porównaniu do Fałdy z zeszłego tygodnia to... weselej :D
A to aż dziwne, przecież to taki spokojny i stateczny konik!
No dobra, na koniec udało nam się nawet zakłusować. Pobiegałyśmy tak po jak najmniejszym ogrodzonym kwadraciku w dwie strony i jak się uspokoiła, to do stępa i kończymy. Zmęczyła się ratując własną szanowną przed obiciem i zabiciem na lonży :P
A widzicie jaką ma grzywę? :P
Wczoraj w niektórych miejscach to była taaaka zapuszczona do łopatki prawie! :D
Kupię jej koronę, zrobię zdjęcie i napiszę: "Księżniczka jest tylko jedna!" W różowe ramce będzie i dorysuję serduszka! ;D
Tinka dostała drugą dawkę odtrutki, jak narazie wszystko jest w porządku :)
Jutro jeszcze raz jedziemy.