Kiedy w końcu w wieku 18 lat skończę gimnazjum, założę firmę z efektowną i przyciągającą klientów nazwą "Ręczna koparka, droga i niedokładna". Otóż moja firma będzie zajmowała się kopaniem dołów np. do oczek wodnych itp. itd. Aczkolwiek kiedy już firma zacznie dobrze prosperować znajdę sobie przystojnego wspólnika. Jednak kiedy koparka ręczna będzie niewystarczająca będę prowadzić "Kurs obsługi kosiarki z napędem atomowym". Co jednak skłania do tego aby najpierw wynaleźć owy wynalazek (masło maślane). Kiedy jednak zabraknie mi trawy lub tym podobnych zjawisk na sprawdzanie mojego wynalazku. Przejadę mojego przystojnego wspólnika następnie znajdę sobie nowego.
Bo mamusia mówi, że trzeba mieć jakieś plany na przyszłość. :)