Mogi i jego ośliniony, a następnie zamarznięty ogon:]
A Kaśka jest baaardzo pocieszna - szczególnie rozbawiła mnie kiedyś zrzucając mnie z siebie, bo kazałam biednej przez drągi przechodzić;/
Tylko Ty odwróciłaś się do zdjęcia, a reszta totalna olewka, hehe:)