grzecznie i na temat
co bylo, minelo bezpowrotnie.
duzo rzeczy sie dzialo.. polowe wykasowalabym z pamieci.. ale po co..
ludzie ucza sie na bledach.. teraz trzeba sie wziac za siebie jak nalezy.
jesli nie pomoge sobie sama, Wy tez nie dacie rady mi pomoc.
najciezej jest przestac robic te glupoty ktore sie lubi robic
rozstac z ludzmi ktorych sie uwielbia
zaczac robic rzeczy ktorych sie nie nawidzi.
mart jeczy
zapach nowego zycia juz zaczyna mnie cofac :FFFFFFFF
nosze po sobie zalobe przeciez az tak zle ze mna niebyo
a tak serio
moja noga wraca do zdrowia.. nie boli ale tez nie dziaua jak dawniej..
caly dzien tylko dla siebie, siedzenie w pidzamie i czytanie ulubionej ksiazki, raz po raz zagladajac do zeszytu od historii.. wsuwanie paczkow od babci.
ZGRUBNE.. albo nie, rozpukne sie ^_^
a teraz analiza jakiejs szmaty w ramie, Vermeer'a czy kichu xD
ja i muj szacóneq do sztóqi s00ry
zapomnialam nakrecic czas
zapomnialam rozpoczac nowy dzien
w zagubionej przestzeni trwam
caly swiat plynie obok gdzies..
jeszcze raz moglabym zmienic ksztalt
rozpiac skrzydla i frunac nie zwazajac na strach
jeszcze raz.. przeciez sposob znam
tylko nie mam juz sily
tylko nie wiem jak..
pisane w poniedzialek.
dodam tyle ze noga boli X_X
Aga przyjechala <3
nie jestem martynka
elo xD