Życie różnie się układa, mówią,
los się kłania albo stoi z pałką grubą
i bije mocno i równo, metodycznie i długo,
aż twarz się staje krwawą masą
a ciało kukłą bez czucia niemal.
Ból stał się codziennością.
Prawie zapomniał co jest wolnością.
W zatrzaskiwanych szufladach
gubił ostrość myślenia, krwawił ostro
i bił się ze świadomością non-stop.
Ile cierpienia można znieść?
I jaki jest sens istnienia?
Jak można taki świat pozmieniać?
Za bramą umarły marzenia i cele,
wsiąkły w pokoje przesłuchań i brudne cele.
Czasami myślę co czuł chodząc po Oczki,
czy kiedyś w Alei Szucha postawił luźno kroki,
na Rakowieckiej umiał się śmiać? nie wiem.
Nigdy nie mogłem zapytać, umarł przed moim urodzeniem.
(...)
Może gdzieś spotkasz sierpniowym wieczorem
kogoś, kto historię tych ulic ci opowie
I pokochasz je mocno, potem sam je poznasz,
na nocnych spacerach, tych do wschodu słońca.
Eldo - Ulice przeklęte
22/12/2011 22:00:26
22/12/2011 21:59:52
22/12/2011 21:58:56
22/12/2011 21:51:42
02/11/2011 10:07:20
24/10/2011 20:57:12
26/09/2011 13:58:08
12/09/2011 23:27:40
Wszystkie wpisydzustys
frytkizmiodem
niezaradna
noreply
comfortablynumb
rudyimbir
evilqueen
aszjaa
Wszyscy znajomi