Zapraszam

Wypromuj się tutaj

Mi-zu-ya-shi! 

2011/08/22   

Jastarnia Jastarnią

« następne   poprzednie »
Jastarnia Jastarnią

Wróciliśmy, w końcu, po 10 dniach. Było bardzo fajnie. :) Pogoda w kratkę, więc na plaży byliśmy tylko kilka razy, ale trochę się opaliłam. Oprócz tego jeszcze chodziliśmy na plażę na zachód słońca, wypić piwo i pogadać, ew. pograć we frisbi.... Ogólnie niewiele sportu uskutecznialiśmy niestety. Raz odbijaliśmy z Michałem piłkę. No i chodziliśmy na spacery...ale kończyły się one obiadem/gofrem/powrotem do domu. Toteż niewiele się ruszaliśmy. Trochę padało, więc siedzieliśmy w domu, ale tam też fajne rzeczy można robić. :) Np. oglądać filmy. Dużo obejrzeliśmy, na szczęście wzięłam laptopa. W Simsach rodzina Dymkowskich rozwinęła się znacznie, powstała też rodzina Jaros. Do tego spanie do 12, ogólny obraz naszego wyjazdu wygląda tak.

 

Choć nie mogę nie wspomnieć o naszym wspaniałym peerelowskim mieszkaniu. W łazience do płytek poprzeczepiane były PLASTIKOWE WODOROSTY, takie, jakie kupuje się do akwarium. Masakra. Nasz pokój był przy drzwiach wejściowych, a Królików miał kuchnię i był obok łazienki, czyli nie mogliśmy iść do niej nie budząc Królików, a oni nie mogli wyjść nie budząc nas. I to wszystko byłoby znośne, gdyby nie fakt, że między naszymi pokojami, dokładnie nad naszymi łóżkami znajdowało się ono.

 

OKNO

 

Z za krótką, żółtą zasłonką.

 

Ja pierdzielę, kto to wymyślił? Okno między pokojami? Pomijając cienkie ściany, przez które wieeeeele było słychać, to okno sprawiało dyskofmort nie tylko wieczorem, ale przed samym snem też. Ja na przykład nie umiem zasnąć, jak świeci się światło, a w pokoju Królików było ciemno jak w dupie, bo było jedno malutkie okienko. Toteż trzeba było zagospodarować jakoś czas do zgaśnięcia światła. Ale jak, skoro przez ścianę wszystko słychać? Maskra. To mieszkanie NIE zostało zbudowane z myślą o parach. Chyba, że takich z 50-cio letnim stażem.

 

No, ponarzekałam. A poza tym rybka była pyszna, nie polecamy tylko knajpy 'Neptun', jest ku temu wiele powodów. Frytki 50gr/szt. i 40 minut czekania to tylko część. Mieszkaliśmy obok salonu z automatami do gier, toteż wydałam sporo na taki automat do machania rękami (wiem jak to brzmi). Nie tak fajny jak DDR, ale też coś.

***

A poza tym, masakra.

W tym tygodniu praca, w przyszłym poprawka, potem Nejiro 3, potem egzamin, wyjazd do Zakopanego i praktyki. Wakacje mi się skończyły. 

no wbij :>

Wypromuj się tutaj

5 komentarzy
nnk - 11/09/2011 20:37:43
Żeby było ciekawiej ja też uważam, że to Neapol był. Stylizowane na kasyno/dziki zachód było ;>
Jeno szkoda, że się skończyło, ale zdjęcia i nagrania zostały ^^
youlia  - 22/08/2011 23:35:39
simsy uzależniają. T____T
mizuyashi - 22/08/2011 23:58:38
Co Ty nie powiesz. XD Odciągałam się na siłę przez cały dzień...

uszaty - 22/08/2011 23:10:31
Neptun? Nie wiem czemu ale cały czas myślałem że knajpa się Neapol nazywa xD
mizuyashi - 22/08/2011 23:58:05
Neapol nad morzem? No coś Ty. :)

Najnowsze wpisy

Rok akademicki

 

Jastarnia Jastarnią

 

Animatsurowo

 

Wymięta

 

Letnio...?

 

Ostatni

 

Sesja, sesja, SESJAaaaaaaa

 

Majowo.

 

Wszystkie wpisy