wbijać i komentować!

Wypromuj się tutaj

 

2008/05/30   

 

« następne   poprzednie »

(c.d. z wczoraj)

So What- Kocham. Zagrali. Kocham ich za to. Znowu chcieli sobie iść, ale im nie wyszło.

Seek and Destroy- No, musiało być. "We are scanning the scene in the Poland tonight...". A chciałem usłyszeć, jakby zaśpiewał "Chorzów" :D. Nie można mieć wszystkiego ;P Potem sobie pogadali do publiki, rzucali pałeczki i kostki, obiecali, że wrócą za rok. A my się zmyliśmy. I tylko dzięki temu, że tak szybko ich opuściliśmy, byłem w domu o 1 a nie o 3.

 

 

   A tak poza tym, to za rok ojciec sobie może pojechać z kim chce i siedzieć gdzie będzie chciał. Ja pojadę ze znajomymi, albo nawet sam. I będę na płycie. Pod samą, kurwa, sceną, mać. Poza tym 2, meksykańska fala na stadionie po brzegi wypełnionym ludźmi to zajebista sprawa. 5-ta też. nawet 10-ta. 30-ta już dużo mniej. PeZeTe3, gdyby zagrali jeszcze Until it Sleeps, Hero of the Day, Orion i może jeszcze Dyers Eve i Fade to Black, to bym popuścił ze szczęścia. PZT4, ludzie głupie są. Mają bilet na sektor 34, więc idą na rząd 34 w sektorze 34 i czepiają się mnie, że siedzę na ich miejscu. Conajmniej 5 razy musiałem im pomóc w czytaniu biletu (sic!). Brama, sektor, rząd, miejsce. To nie jest trudne. PZT5, Śląsk to zawsze było ciekawe miejsce. Pytamy policjantów w liczbie trzech, jak wyjechać na Wrocław. 1: "Do Carrefour'a to trzeba zawrócić!" (tak, na jednokierunkowej); 2: "To teraz w lewo."; 3: "Prosto i w prawo na skrzyżowaniu". Bez komentarza.


 

    A tak wygląda ~ 1650 ulotek Zmierzchu. 10 godzin roboty. Dzisiaj od 18 do 22 i jutro 14-20. Weekend z głowy. Ale to jest 2,75 ulotki na minutę. Nie muszę się wysilać. Pewnie spotkam kilku ciekawych ludzi, jak zwykle. Szkoda tylko, że w pracy nie można czytać. A może znaleźć jakiegoś e-booka, przekopiować do Ivony i zgrać na mp3? Tak sobie stać ze słuchaweczką w uchu... Fok, fajna ajdija. Swoją drogą takie stanie i rozdawanie ulotek to bardzo mózgojebne zajęcie. Nawet nie można się skupić na własnych myślach, bo trzeba wyciągać łapę i patrzeć, czy wciska się komuś ulotkę do ręki czy w dupę, co byłoby równie skuteczne. Za to okazji do liczenia baranów jest fhuj, ale spać nie można. Bez sensu. No, ale za to jest to dosyć intratne zajęcie.

ja tego chce! I jest pięknie!

Wypromuj się tutaj

6 komentarzy
errdil - 31/05/2008 10:48:27
Tak swoją drogą... W domu i 1-szej? Ty draniu, o pierwszej to ja dotarłem na dworzec. W domu byłem o 8 z hakiem.
mitnas  - 30/05/2008 22:32:14
Rynek czasem, częściej Świdnicka. Jak mi się chce ruszyś dupę, to łażę po Rynku, ale... W końcu to własna, więc po co ją ruszać?

Marta, dzięki za rozweselenie na koniec dnia. :D Dawno tak dobrego żartu nie słyszałem.
errdil - 30/05/2008 21:46:04
A gdzie te ulotki rozdajesz? Wezmę sobie jedną :P
leon - 30/05/2008 19:15:16
co do koncertu to powiem Ci że..
ja byłam na The Cure w tym roku i było ZAJEBIŚCIE i z pewnością lepiej niż na Metallice ^^
leon - 30/05/2008 19:14:24
myślałam że może jakieś zaproszenie na 18 a tu pupa.
aniazbazin - 30/05/2008 18:03:07
wsadzaj je wszystkim w dupę, prooooooszę :D Tak mi się to spodobało!
Fok, koń słoń, pier.dol się [Ivo.pl, ale i tak Carmen, rumuński głos żeński rządzi! ^^]

Najnowsze wpisy

Wpis mitnas

20/12/2009 17:58:41

cz.2

14/12/2009 9:41:16

Kombak

13/12/2009 20:31:36

Kotek

03/06/2008 21:29:13

Biblia Wiesława

01/06/2008 10:39:24

Temid

31/05/2008 11:24:00

Wpis mitnas

30/05/2008 17:09:05

MetallicAAA!!!!!

29/05/2008 19:12:21

Wszystkie wpisy