Załóż swojego fotobloga! zarejestruj się|dyskutuj na forum|

stop existing and start living

2010/02/08 « następne | poprzednie »
udostępnij

Oto mój hiszpański przystojniak, José Abelardo García Sánchez de Mendoza Conqueiro.

 

W skrócie: Pepe.

 

Ów Pepe jest bardzo ciekawym mężczyzną. Między innymi dlatego, że nie ma nóg. Ani rąk. Ani bioder. I mimo to jest ode mnie jakieś trzydzieści razy większy. Pewnie doktor Freud określiłby mój przypadek jako chroniczne poszukiwanie partnera zapewniającego poczucie bezpieczeństwa. No bo proszę Was... Któż mu podskoczy? 

 

Sesja, sesja i prawie po sesji, czyli ostatnim tchem gnam ku końcowi. A wyników jak nie było tak nie ma, więc znów przez kilka tygodni (Hiszpania... pff) będę niecierpliwie czekać na informacje czy moja sesja letnia będzie ciekawsza o kilka przedmiotów.

 

Swoją drogą sesja się jeszcze nie skończyła, a ja już chodzę na zajęcia drugiego semestru, bo tu nie ma ferii. Bieda. W sumie po co im, skoro śniegu też nie ma...

 

 

 

 

Ale mają karnawał  W takim razie... KARNAWAŁUJEM

 

 

Skomentuj ten wpis
2 komentarze
innervision - 10/02/2010 1:04:03
Moge mu wskoczyc na nos i kopnac go oko! Jestem fajniejszy? ;-)
Sesja sie nie skonczyla. ;-(
wpierdolniku - 09/02/2010 20:22:12
nie ma tam ferii i śniegu, nie ma tam -20 stopni - zazdroszczę przeogromnie
karnawał- zazdroszczę przeogromniej (nowe słowo?)
i nie dłub w nosie, nie wiesz że to nie przystoi?:D:**

Najnowsze wpisy

Walentynki 2010

14/02/2010 19:26:25

Wpis mistygreen

08/02/2010 19:33:53

That's how it all ends...

05/02/2010 13:49:44

Małe codzienne...

02/02/2010 20:07:19

rwa..

25/01/2010 17:20:57

Studia?

12/11/2009 12:15:50

Ejjjj no.

04/10/2009 14:53:45

Wszystkie wpisy