jeden z ostatnich treningów przed wypadkiem.
zadowolona byłam, Bazyl przestał ciągnąć jak nienormalny na parkurze, jechał od zadu, zapasy na 110, parkury na 120 na czysto...
a teraz skończyliśmy sezon zanim go dobrze zaczęliśmy ;(
a piątek okaże się, czy będzie operacja i śrubowanie, czy obędzie się bez.
u Bazyla na szczęscie skończyło się tylko na małym krwiaku na klacie, już zapomniał o upadku.
gdyby nie wsparcie Marcina, Kasii, Magdy i mojego taty zapłakałabym się, tyle planów na wyjazdy, zdanie licencji, trenerka stwierdziła że jesteśmy gotowi na konkursy P, może nawet koniec sezonu uświetniony N-ką...
a co jeśli później będę bała się jechać LL? :(
http://www.formspring.me/Misstake77