- Załóż swojego fotobloga!zarejestruj|
- dyskutuj na forum|
- zaloguj
Wczoraj cały dzień w biegu. Z rana korepetycje z angielskiego. Tymek dał mi wyjątkowo popalić. A takie ładne ćwiczonka mu przygotowałam:D Później wizyta u fryzjera. Troszkę kłaków spadło, ale w granicach normy:D Potem chwilowa przerwa w domku, gdzie zdążyłam sobie rozpierdzielić zamek w moich ulubionych zimowych butach. Bolało:( Następnie biblioteka, a na zwieńczenie dnia browarek ze studentkami. Nie lubię tego jak się naprawdę dobrze bawię, a trzeba się zwijać na ostatni autobus. Może za tydzień sobie to odbiję.
Póki co lecę na Łowicz:)
Przeziębienie- odpieprz się odemnie.
;)